Marek Puchowski

Koszykówka, rap, Japonia i Teatr Wybrzeże. Ten ostatni poznał dzięki niegdysiejszym wykładowcom gdańskiej Akademii Muzycznej, a dziś kolegom i koleżankom z zespołu: Dorocie Kolak, Michałowi Jarosowi czy Magdzie Boć, którzy zachęcali go do oglądania spektakli. Na Akademię Sztuk Teatralnych w Krakowie zdawał już po ukończeniu kierunku musical w Gdańsku - tylko po to, żeby móc trafić do Wybrzeża. Metodyczny plan mu się udał, choć wcześniej bywało, że koncert Linkin Park w Rybniku był dla niego ważniejszy niż sprawdzenie poprawki matury z matematyki. Pracę magisterską chciał pisać o analogiach między koszykówką a teatrem, ale postanowił swoje nikomu niepotrzebne teorie zachować dla siebie i zmienić temat pracy - dziś w koszykówkę gra często. Za często - co sugerują mu jego kolana.
Kształcił się wokalnie, ale wybrał aktorstwo dramatyczne (choć z powodzeniem od czterech lat gra główną rolę Chłopaka w musicalu „Once" w Kujawsko- Pomorskim Teatrze Muzycznym w Toruniu). Za rolę Priora Waltera w spektaklu „Anioły w Ameryce" w reżyserii Michała Borczucha w 2024 roku na Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi zdobył nagrodę Opus Film dla „Aktora, którego chcielibyśmy widzieć na dużym ekranie".
Przełomem w jego myśleniu o ścieżce zawodowej było zobaczenie spektaklu „Broniewski" w Wybrzeżu - nie tylko dlatego, że w przebiegu, który oglądał, garderobiana pomyliła drzwi i weszła na scenę w najbardziej dramatycznym momencie spektaklu. Uwiodło go tempo i piękno inscenizacji, ale przede wszystkim aktorzy. Do dziś nie wierzy, że uwielbiany Robert Ninkiewicz naprawdę coś do niego mówi na scenie.
Na starość chce się przeprowadzić do Japonii, zostać samurajem i uprawiać ryż. Nie lubi Toma Crusie'a ale uważa, że w filmie "Ostatni samuraj" jest on piękny. Tak jak i cały ten film.
Uwielbia twórczość Wyspiańskiego. Można go zobaczyć na scenie krakowskiego Teatru Barakah w spektaklu „Requiem dla snów" i spotkać w gdańskim tramwaju w drodze do pracy (prawie jak Keanu Reeves'a w Nowym Jorku) choć nawet, gdy jest zmęczony, przypomina sobie, gdzie jedzie: może i do pracy, ale do tej wymarzonej.
W zespole Teatru Wybrzeże od marca 2025.