ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA - po premierze

ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA - po premierze

Drodzy widzowie, z przyjemnością informujemy, że sobotnia premiera ŚMIERCI KOMIWOJAŻERA Arthura Millera w reżyserii Radka Stępnia spotkała się ze znakomitym przyjęciem widowni i krytyki teatralnej!

„Chociaż sztuka Arthura Millera ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA ma już 70 lat, w interpretacji Radka Stępnia zaprezentowanej w Teatrze Wybrzeże pozostaje na wskroś aktualna. Takich Willy'ch Lomanów, którzy wpadli w pułapkę własnych ambicji i niespełnionych oczekiwań, chodzi po ulicach bardzo wielu. Gorzki i niełatwy w odbiorze spektakl jest również okazją, by zobaczyć na scenie Mirosława Bakę w najwyższej formie.”

Łukasz Rudziński, Trójmiasto.pl

„Bohaterowie tego spektaklu są jak zombie, zabici przez kapitalistyczną żądzę pieniądza, neoliberalny przymus pięcia się po drabinie ekonomicznej i zwykły wyścig szczurów. Młody reżyser, Radosław Stępień, trafnie rozpoznaje naturę współczesności i głośno ostrzega przed jej niebezpieczeństwami.”

Przemysław Gulda, Gazeta Wyborcza

„Wszyscy aktorzy zagrali znakomicie. Zapamiętamy Annę Kociarz jako kochającą żonę Willy’ego. Piotr Chys wcielił się w Happego (drugiego syna), Jarosław Tyrański znakomity był jako Charley przyjaciel Willy’ego, a Justyna Bartoszwicz czarowała jako dziewczyna do towarzystwa. Wybitną kreację aktorską stworzył Mirosław Baka. Kiedy pojawiał się na scenie, wręcz hipnotyzował widownię, wzruszał. [...] ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA to dwie godziny prawdziwego wzruszenia, o które coraz trudniej w teatrze.”

Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki

„W znakomitej ŚMIERCI KOMIWOJAŻERA w Teatrze Wybrzeże Willy Loman jest bardziej ofiarą samego siebie niż bezdusznego kapitalizmu. [...] Loman Baki - przypomnijmy, że w ostatnich dekadach tę rolę grali Jerzy Kamas, Janusz Gajos i Bronisław Wrocławski - jest kolejnym w sztafecie mistrzów.”

Przemysław Skrzydelski, tygodnik wSieci