ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA - po premierze

ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA - po premierze

Drodzy widzowie, z przyjemnością informujemy, że sobotnia premiera ŚMIERCI KOMIWOJAŻERA Arthura Millera w reżyserii Radka Stępnia spotkała się ze znakomitym przyjęciem widowni i krytyki teatralnej!

„Stępień pokazał coś, co zwykle umykało inscenizatorom najbardziej znanej sztuki Millera. Dziedzictwo traum, sztafetę kompleksów i nieuleczonych ran. [...] Mirosław Baka wraz z młodym reżyserem są zbyt uczciwi, aby mamić nas pozytywnymi rozwiązaniami. Koniec nie będzie jasny, chociaż po wielkim zmęczeniu przyjdzie odpoczynek. To wielka rola wielkiego aktora, który w największym stopniu decyduje o znaczeniu gdańskiej ŚMIERCI KOMIWOJAŻERA. Otrzymaliśmy teatr, który niczego nie udaje - teatr serio, intensywny i prawdziwie nowoczesny. Radek Stępień samemu sobie wysoko zawiesza poprzeczkę.”

Jacek Wakar, Teatr

„Jestem porażony prostotą tego przedstawienia, które jest po prostu smutne i nie sili się na więcej, na głębiej, na mądrzej. […] Nie jest pustym artystowskim gestem – i mógłbym tak dalej opisywać ją apofatycznie, to znaczy czym nie jest. Prosto: sceny montowane światłem, a w drugiej części meble gdzieś zniknęły, najpewniej sprzedane, bo tak by wynikało z tekstu. Reżyser przeczytał tekst, dał aktorom go zagrać, dał się widzom wzruszyć. Ja jestem zadowolony.”

Maciej Stroiński, Przekrój

„Chociaż sztuka Arthura Millera ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA ma już 70 lat, w interpretacji Radka Stępnia zaprezentowanej w Teatrze Wybrzeże pozostaje na wskroś aktualna. Takich Willy'ch Lomanów, którzy wpadli w pułapkę własnych ambicji i niespełnionych oczekiwań, chodzi po ulicach bardzo wielu. Gorzki i niełatwy w odbiorze spektakl jest również okazją, by zobaczyć na scenie Mirosława Bakę w najwyższej formie.”

Łukasz Rudziński, Trójmiasto.pl

„Bohaterowie tego spektaklu są jak zombie, zabici przez kapitalistyczną żądzę pieniądza, neoliberalny przymus pięcia się po drabinie ekonomicznej i zwykły wyścig szczurów. Młody reżyser, Radosław Stępień, trafnie rozpoznaje naturę współczesności i głośno ostrzega przed jej niebezpieczeństwami.”

Przemysław Gulda, Gazeta Wyborcza

„Wszyscy aktorzy zagrali znakomicie. Zapamiętamy Annę Kociarz jako kochającą żonę Willy’ego. Piotr Chys wcielił się w Happego (drugiego syna), Jarosław Tyrański znakomity był jako Charley przyjaciel Willy’ego, a Justyna Bartoszwicz czarowała jako dziewczyna do towarzystwa. Wybitną kreację aktorską stworzył Mirosław Baka. Kiedy pojawiał się na scenie, wręcz hipnotyzował widownię, wzruszał. [...] ŚMIERĆ KOMIWOJAŻERA to dwie godziny prawdziwego wzruszenia, o które coraz trudniej w teatrze.”

Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki

„W znakomitej ŚMIERCI KOMIWOJAŻERA w Teatrze Wybrzeże Willy Loman jest bardziej ofiarą samego siebie niż bezdusznego kapitalizmu. [...] Loman Baki - przypomnijmy, że w ostatnich dekadach tę rolę grali Jerzy Kamas, Janusz Gajos i Bronisław Wrocławski - jest kolejnym w sztafecie mistrzów.”

Przemysław Skrzydelski, tygodnik wSieci

„Radek Stępień stworzył bardzo dobry spektakl, nie siląc się na politykowanie czy pisanie znanego na całym świecie tekstu od nowa po swojemu. Oddał się swoim bohaterom i dał im pełnię głosu. A opatrzność pomogła, zsyłając Mirosława Bakę i jego znakomitych kolegów.”

Tomasz Domagała, www.domagalasiekultury.pl