
W miniony piątek na Scenie Malarnia odbyła się polska prapremiera FAZY DELTA Radosława Paczochy w reżyserii Adama Orzechowskiego. Spektakl spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem premierowej publiczności i krytyki teatralnej.
„To najlepsze przedstawienie w reżyserii Adama Orzechowskiego od kilku lat na pewno. Reżyser podał tekst Paczochy właściwie bez zmian, aktorzy przez półtorej godziny wygłaszają swoje partie bez podpórek i ozdobników. Tak duże zaufanie do tekstu, jeśli to nie Szekspir, jest mocno ryzykowne, a jednak całość nie tylko nie nuży, ale trzyma w napięciu i zaciekawieniu. Orzechowski nie tylko otworzył aktorów, oddał im historię, ale pozostałymi środkami stworzył rzadko spotykaną u nas intensywność. [...] Świetne otwarcie niezwykłego roku, obowiązkowa lektura dla każdego teatromana."
Piotr Wyszomirski, Gazeta Świętojańska
„Przedstawienie pewnie będzie budzić kontrowersje, jedni odsądzają je od czci i wiary, inni wyjdą z teatru poruszeni. Ale to dobrze, gdy teatr budzi emocje, nie pozostawia widza obojętnym."
Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki
„Polecam spektakl uprzedzając, że nie jest łatwy w odbiorze. Po wyjściu z teatru przez dłuższy czas trudno się z wrażeń otrząsnąć, ale warto sztukę zobaczyć, aby - każdy ze swojej perspektywy - mógł wyciągnąć wnioski i wykonać choć jeden ruch aby mniej zdarzało się podobnych dramatów."
Katarzyna Korczak, Dziennik Pomorza

Podczas spaceru przyjrzymy się roślinom tworzącym Ogród Teatralny, a następnie wyruszymy wokół teatru, by odkryć drzewa, krzewy i dzikie rośliny rosnące tuż obok nas. To spotkanie dla wszystkich, którzy chcą zwolnić na chwilę, wyostrzyć zmysły i przekonać się, że nawet dobrze znane miejsca mogą opowiedzieć zupełnie nowe historie.

Czy miłość rodzicielska naprawdę jest bezwarunkowa? A jeśli rzeczywistość zmusiłaby nas do odpowiedzi na pytanie, na które nikt nie chce odpowiadać? Podczas prób do spektaklu na podstawie dramatu Ivora Martinicia będziemy przyglądać się temu, jak jedno hipotetyczne pytanie wydobywa na powierzchnię to, co od dawna pozostawało niewypowiedziane.

Przeszłość nie zawsze jest przekazywana jako historia. Bywa zapisana głębiej - w ciele, w odruchu, w czymś, co trudno uchwycić i nazwać. To, co nie zostało przeżyte przez nas, może mimo to stać się częścią naszego życia.