
Z radością informujemy, że trójka naszych aktorów znalazła się w 20. edycji Subiektywnego spisu aktorów teatralnych Jacka Sieradzkiego.
Marek Tynda [zwycięstwo]
Podstawową kwestią w CIAŁACH OBCYCH Julii Holewińskiej jest decyzja, kto, kobieta czy mężczyzna (a może dwoje aktorów) ma grać działacza podziemnej Solidarności, który zmienił płeć, stał się kobietą i niejako wyleciał/a z historii. Wybrnięto prosto i przez to najtrudniej: zaznacza fazy życia Ewy/Adama minimalną zmianą sposobu mówienia, czesania włosów, strojem. A jednocześnie na obu płciowych planach znakomicie korzysta ze sposobu prowadzenia spektaklu przez Kubę Kowalskiego, jego przechodzenia z komedii w dramat. Podprowadza postać pod farsowe tony, pozwala ją odśmiać, by w finale skutecznie wytrącać widza z obojętności rozpaczą zmaltretowanego. Świetna konstrukcja roli.
Robert Ninkiewicz [zwycięstwo]
Przez lata w Białymstoku był specjalistą od tępych młotów w farsach, potem na parę sezonów zniknął ze sceny, skonfliktowany z dyrekcją; wyglądało, że na dobre. A tu w gdańskim Wybrzeżu wychynął spod ziemi jak nowo narodzony: odmłodniały o dwadzieścia lat i dużo kilogramów, sprawny, pomysłowy, gotów do wszelkich zadań, znakomicie wchodzący w serię wymiennych, kilkoma kreskami szkicowanych ról w ansamblowych przedstawieniach jak CIAŁA OBCE czy SPRAWA OPERACYJNEGO ROZPOZNANIA. Cudowne są takie rewitalizacje, świadectwo, że ten zawód nie jest tylko ślepą niszczarką talentów, jak wielu boleśnie doświadczonych chciałoby sądzić.
Justyna Bartoszewicz [na fali]
Pewnie to dziś najlepszy klucz: precyzyjne balansowanie po barierze, na której psychologiczne aktorstwo graniczy z przerysowaniem i groteską. Łączenie wyrazistości z wiarygodnością, ekspresji z wyczuciem granicy. Wychodzi jej to świetnie w CIAŁACH OBCYCH Holewińskiej w gdańskim Wybrzeżu, gdzie jej dewotka i żona transseksualisty zdaje się jedną nogą w komplikacjach życia, drugą w kabarecie; śmieszy i porusza. W dorobku sezonu także dramatyczna Maria z okrojonej NIE BOSKIEJ, znów zbudowana granicznymi środkami, między patosem opery a wyciszeniem obłędu; także ostra dziewczyna z popsutego świata w STALKERZE. Świetne sylwetki, dobry czas.

Teatr Wybrzeże wyszedł na trening i… trochę się rozpędził, bo przebiegł maraton w Gdańsku! Maćko Prusak, nasz choreograf bierze na barki całą trasę. Wystawiliśmy sztafetę! Dzielił ją zespół aktorski, który reprezentowali Dorota Androsz i Piotr Biedroń oraz Honorata Fiborek i Bartek Cybula z działu komunikacji i edukacji. Teatr Wybrzeże - Matuszka team dedykowali bieg zmarłemu w zeszłym roku, Krzysztofowi Matuszewskiemu. Pozdrawiamy Maćka Bakę, który pokonuje samodzielnie całą trasę w Krakowie! Wszyscy biegli w sportowych koszulkach Teatru Wybrzeże, które również będziecie mogli kupić. Szczegóły w przyszłym tygodniu!

Premiera Sprawy Davida Frankfurtera za nami. Zapraszamy Was na kolejne odsłony historii rodzin Pokriefke i Stremplinów. W tej podróży, obok twórców, twórczyń, aktorów i aktorek, uczestniczyło wiele osób, bez których ten spektakl by nie powstał. Dziękujemy i gratulujemy wszystkim zaangażowanym w powstanie spektaklu.

W sobotę zaprezentowaliśmy „Brytanika” w ramach Prologu 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych. Zagraliśmy na naszej Scenie Kameralnej w Sopocie. Ogromnie cieszymy się, że mogliśmy gościć publiczność z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.