
„Wszystko marność, powtórzył znowu Cieplak za Koheletem. Tym razem najdobitniej, głosem jakiegoś szyderczego sobowtóra, kwestionując nawet własny spektakl. Nie raz u Cieplaka zapadała ciemność, kulisa się rozsuwała, a za sceną ściana albo czarne Nic. Zawsze jednak na jej tle, w tym Nic, stali żywi ludzie, chłopak w swetrze, dziewczyna w sukience, i na przekór ciemności, słowem, budowali swoją i naszą świadomość. Raz był to Eliot, innym razem Miłosz, Szymborska, Świetlicki, no, poeci, czasem też prorocy. Właśnie Kohelet. Tu ich nie wpuszczono, słowo stało się bełkotem i tylko obraz, ciało, ruch - wyrażają, a ich niema mowa klaruje dusze."
Jacek Kopciński, Teatr nr 11
całość na stronie www.teatr-pismo.pl

Warsztaty, rozmowy, zwiedzanie teatru... Sprawdźcie, jakie aktywności organizujemy.

W związku z przygotowaniami do nowego spektaklu jednej z najważniejszych europejskich reżyserek teatralnych poszukujemy kobiet zainteresowanych udziałem w projekcie. Uczestniczki będą współtworzyć kobiecy chór pełniący w przedstawieniu funkcje muzyczne, aktorskie i choreograficzne.

W 50. odcinku naszej Kroniki wspominamy spektakl „Tragedia optymistyczna” Wsiewołoda Wiszniewskiego w reżyserii Lidii Zamkow, którego premiera odbyła się 11 czerwca 1954 roku.