
W minioną sobotę na Scenie Letniej Teatru Wybrzeże w Pruszczu Gdańskim odbyła się premiera GRZEGORZA DYNDAŁY Moliera w reżyserii Martello Frangivetriego. Spektakl został zaprezentowany z okazji polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.
Licznie zgromadzona publiczność (ponad 600 widzów!) przyjęła naszą nową premierę niezwykle entuzjastycznie, nagradzając zespół aktorski kilkuminutowymi brawami. Spektakl spotkał się również z pozytywnym przyjęciem krytyki teatralnej:
„Mimo, że molierowska sztuka nie została przestawiona i zinterpretowana zgodnie z pierwotną wersją to uważam ją za udaną. Wkomponowanie elementów nawiązujących do polskiej prezydencji w Unii Europejskiej nie zepsuło spektaklu, a uczyniło go ciekawszym. Nie należy oczywiście całego dzieła czytać dosłownie, ale traktować jako metaforyczny żarcik artystyczny. Oby takich sztuk było więcej. Jestem pewna, że takie widowisko zrobione z wyczuciem dobrego smaku i humorem przyciągnie do teatrów dużą rzeszę widzów."
Ewa Wójcicka, Gazeta Świętojańska
„W nowej wersji nierówności między Grzegorzem Dyndałą a teściami, państwem de Dupeck oraz żoną Anielą wynikają z tego, że oni są Europejczykami, a on prostym chłopem. Toteż na scenie wyrósł stóg siana ze sztucznym bocianem, a za sceną prawdziwa krowa, rycząc, protestowała przeciwko nadużywaniu Moliera. Moim zdaniem, ryczała niesłusznie, gdyż mimo pewnych nielogiczności i dziwactw (natrętne nawiązywanie do Unii Europejskiej) spektakl jest świeży i dowcipny."
Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki
Już teraz zapraszamy Państwa na kolejne spektakle GRZEGORZA DYNDAŁY! Przedstawienie zostanie zaprezentowane dzisiaj i jutro, 12 i 13 lipca na Scenie Malarnia w Gdańsku.

Podczas spaceru przyjrzymy się roślinom tworzącym Ogród Teatralny, a następnie wyruszymy wokół teatru, by odkryć drzewa, krzewy i dzikie rośliny rosnące tuż obok nas. To spotkanie dla wszystkich, którzy chcą zwolnić na chwilę, wyostrzyć zmysły i przekonać się, że nawet dobrze znane miejsca mogą opowiedzieć zupełnie nowe historie.

Czy miłość rodzicielska naprawdę jest bezwarunkowa? A jeśli rzeczywistość zmusiłaby nas do odpowiedzi na pytanie, na które nikt nie chce odpowiadać? Podczas prób do spektaklu na podstawie dramatu Ivora Martinicia będziemy przyglądać się temu, jak jedno hipotetyczne pytanie wydobywa na powierzchnię to, co od dawna pozostawało niewypowiedziane.

Przeszłość nie zawsze jest przekazywana jako historia. Bywa zapisana głębiej - w ciele, w odruchu, w czymś, co trudno uchwycić i nazwać. To, co nie zostało przeżyte przez nas, może mimo to stać się częścią naszego życia.