
„Grzegorz Wiśniewski stworzył przejmujące i piękne obrazy. Kompozycja przestrzeni stanowi jeden z największych atutów teatralnego ZMIERZCHU BOGÓW. Na uznanie zasługuje również scenografia stworzona przez Barbarę Halicką, muzyka Wojciecha Blecharza oraz światła Wojciecha Prusia. Te trzy oszczędnie wykorzystane komponenty tworzą złowieszczą, intrygującą atmosferę, konieczną do niemal rentgenowskiego ukazania stanów wewnętrznych bohaterów.
Surowe, monumentalne i zakrzywione elementy przestrzeni dają wrażenie „labiryntowości". Na ich tle aktorzy-bohaterowie wydają się malutcy, przytłoczeni ciężarem tego, co się dzieje, bezsensownie próbujący przejąć władzę, bezwiednie błądzący między własnymi ambicjami, próżnością, a niezdolnością przewidzenia skutków swojego działania.
Także aktorzy „unieśli ciężar" klasy filmu Viscontiego. Dobre i przekonujące role stworzyli między innymi Krzysztof Matuszewski, który zagrał Konstantina von Essenbecka, Mariusz Bonaszewski w roli Friedricka Bruckmanna czy Cezary Rybiński grający Herberta Thalmanna. Na szczególną uwagę zasługują także interesujące role Aschenbacha (Mirosław Baka) oraz Sophie i Martina von Essnebecków (Dorota Kolak i Piotr Domalewski).
Bezpośrednie nawiązania do Szekspira stanowią klamrę spektaklu. Zakończenie historii o upadku wielkiego rodu z pierwszej połowy XX w. zostało dodatkowo wzmocnione „makbetowskim klimatem". I wbija widza w fotel."
Klaudia Koleśnik, Miastokultury.pl
Całość na stronie www.miastokultury.pl

Podczas spaceru przyjrzymy się roślinom tworzącym Ogród Teatralny, a następnie wyruszymy wokół teatru, by odkryć drzewa, krzewy i dzikie rośliny rosnące tuż obok nas. To spotkanie dla wszystkich, którzy chcą zwolnić na chwilę, wyostrzyć zmysły i przekonać się, że nawet dobrze znane miejsca mogą opowiedzieć zupełnie nowe historie.

Czy miłość rodzicielska naprawdę jest bezwarunkowa? A jeśli rzeczywistość zmusiłaby nas do odpowiedzi na pytanie, na które nikt nie chce odpowiadać? Podczas prób do spektaklu na podstawie dramatu Ivora Martinicia będziemy przyglądać się temu, jak jedno hipotetyczne pytanie wydobywa na powierzchnię to, co od dawna pozostawało niewypowiedziane.

Przeszłość nie zawsze jest przekazywana jako historia. Bywa zapisana głębiej - w ciele, w odruchu, w czymś, co trudno uchwycić i nazwać. To, co nie zostało przeżyte przez nas, może mimo to stać się częścią naszego życia.