
Z ogromnym żalem informujemy, że zmarł Ryszard Jaśniewicz, wieloletni aktor Teatru Wybrzeże.
Ryszard Jaśniewicz urodził się 15 października 1939 roku. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie na wydziale Aktorskim. Studiował też lalkarstwo. Zadebiutował w latach 50. w Teatrze Lalki i Aktora Miniatura w Gdańsku.
W latach 1971-83 był aktorem Teatru Wybrzeże. Na deskach gdańskiej sceny zagrał m.in. Pankracego w NIE-BOSKIEJ KOMEDII oraz Wiktora w POŁOWCZAŃSKICH SADACH w reżyserii Marka Okopińskiego, Starikowa w OŻENKU w reżyserii Ryszarda Majora, postać tytułową w SAMUELU ZBOROWSKIM w reżyserii Stanisława Hebanowskiego, Bengtssona w SONACIE WIDM w reżyserii Krzysztofa Babickiego, Gnębona Puczymordę w SZEWCACH i Edypusa w VATZLAVIE w reżyserii Marcela Kochańczyka.
Artysta pracował jako aktor, ale też reżyserował m.in. w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Gościnnie związany z Teatrem Miejskim w Gdyni i Theatre Les Dechargeurs w Paryżu. Był też dyrektorem artystycznym Teatru Dramatycznego w Słupsku oraz kierownikiem artystycznym Centrum Edukacji Teatralnej w Gdańsku. W roku 1999 zainaugurował własną scenę Teatr z Polski 6. Przygotował tam i wystawił premierowo kilkanaście monodramów.
Ryszard Jaśniewicz był laureatem wielu nagród artystycznych m.in. Nagrody Specjalnej Marszałka Województwa Pomorskiego „za wybitne zasługi w dziedzinie twórczości artystycznej oraz upowszechniania i ochrony kultury na rzecz mieszkańców województwa pomorskiego”.

Podczas spaceru przyjrzymy się roślinom tworzącym Ogród Teatralny, a następnie wyruszymy wokół teatru, by odkryć drzewa, krzewy i dzikie rośliny rosnące tuż obok nas. To spotkanie dla wszystkich, którzy chcą zwolnić na chwilę, wyostrzyć zmysły i przekonać się, że nawet dobrze znane miejsca mogą opowiedzieć zupełnie nowe historie.

Czy miłość rodzicielska naprawdę jest bezwarunkowa? A jeśli rzeczywistość zmusiłaby nas do odpowiedzi na pytanie, na które nikt nie chce odpowiadać? Podczas prób do spektaklu na podstawie dramatu Ivora Martinicia będziemy przyglądać się temu, jak jedno hipotetyczne pytanie wydobywa na powierzchnię to, co od dawna pozostawało niewypowiedziane.

Przeszłość nie zawsze jest przekazywana jako historia. Bywa zapisana głębiej - w ciele, w odruchu, w czymś, co trudno uchwycić i nazwać. To, co nie zostało przeżyte przez nas, może mimo to stać się częścią naszego życia.