
Dzisiejszej prapremierze STATKU SZALEŃCÓW będzie towarzyszyło otwarcie wystawy A JA W ZESZŁYM ROKU BYŁAM W TEATRZE... OJ, JAK BYŁO WSPANIALE! JAK MI SIĘ TEN AKTOR SPODOBAŁ...
50 fotogramów niektórym przypomni, a innym przedstawi i tych najpopularniejszych, i tych może nieco zapomnianych aktorów, którzy w blisko siedemdziesięcioletniej historii naszego teatru stworzyli pamiętne kreacje w repertuarze, którego autorami byli nasi wschodni sąsiedzi - począwszy od WIŚNIOWEGO SADU Czechowa w reżyserii Iwo Galla - poprzez choćby BARBARZYŃCÓW Lidii Zamkow, ZBRODNIĘ I KARĘ Zygmunta Hübnera, kolejne cztery OŻENKI, trzech REWIZORÓW, dwa ZMIERZCHY, czterech KARAMAZOWYCH, TRZY SIOSTRY, dwie CZAJKI/MEWY, TLEN i BABĘ CHANEL, spektakle Hebanowskiego i Golińskiego, Majora i Babickiego aż po PŁATONOWA w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego.

Czy w czasie zagrożenia lepiej walczyć, czy ratować siebie? Czy Danielowi Olbrychskiemu spodobałby się nasz POTOP? Oglądamy już dziś w TVP1 o 20:30.

Sport to dla nas przestrzeń wsparcia, obecności i kontaktu ze sobą. Nie musi opierać się na presji, wyniku i ciągłym przekraczaniu granic. Dlatego stworzyliśmy koszulki dla ruchu, który nie jest walką — tylko formą bycia.

10 maja na Dużej Scenie w Gdańsku premiera nowego spektaklu. Z reżyserem rozmawiała Monika Mioduszewska.