
Robert Ninkiewcz znalazł się w trzydziestej drugiej edycji subiektywnego spisu aktorów teatralnych Jacka Sieradzkiego. Serdecznie gratulujemy!
Aktora wyróżniono w następujący sposób:
W nader udanej Iwonie, księżniczce Burgunda w gdańskim Wybrzeżu (reż. Adam Orzechowski) za partnera ma całą publiczność. Którą rządzi z pozycji królewskiego Szambelana, strofuje, ucisza, wiedzie z sali do sali, każe przyklęknąć na końcu i umie wyegzekwować rozkazy samą konsekwencją działań, bez podniesienia głosu. Czy się mylę, że pod marsową miną błąka się leciuteńka kpina z pań i panów z widowni, tak beztrosko dających się wrobić w funkcję zbiorowej Cimcirymci? Ma umiejętność, nie zawsze docenianą, właściwego znalezienia się w spektaklu, dopełnienia obrazu, wyrazistego, potrzebnego; komentatorzy sportowi mówią, zdaje się, w takich przypadkach „dobry przegląd sytuacji na boisku”. Co w zespołowym teatrze jest bezcenne, a nie wyklucza indywidualnej kreacji: gdański Szambelan, mimo wycięcia z tekstu Gombrowicza wielu kluczowych kwestii, pozostaje jedną z najbardziej przyciągających uwagę postaci. Pamiętam ryzykowny, ale na pewno popisowy epizod różowego Ojca Laurentego w popkulturowej wersji Romea i Julii Michała Siegoczyńskiego, a nieco dawniej bardzo Genetowskiego Generała w Balkonie.
Spektakl Iwona, księżniczka Burgunda powróci na Scenę Stara Apteka

Czy w czasie zagrożenia lepiej walczyć, czy ratować siebie? Czy Danielowi Olbrychskiemu spodobałby się nasz POTOP? Oglądamy już dziś w TVP1 o 20:30.

Sport to dla nas przestrzeń wsparcia, obecności i kontaktu ze sobą. Nie musi opierać się na presji, wyniku i ciągłym przekraczaniu granic. Dlatego stworzyliśmy koszulki dla ruchu, który nie jest walką — tylko formą bycia.

10 maja na Dużej Scenie w Gdańsku premiera nowego spektaklu. Z reżyserem rozmawiała Monika Mioduszewska.