Mocne rozpoczęcie sezonu i festiwalu!

Mocne rozpoczęcie sezonu i festiwalu!

W minioną sobotę na Dużej Scenie odbyła się premiera TROJANEK Eurypidesa w reżyserii Jana Klaty. Spektakl inaugurujący sezon 2018/2019 oraz 10. edycję Wybrzeża Sztuki spotkał się ze znakomitym przyjęciem publiczności i krytyki teatralnej!

„W nieubłaganej rozpaczy, w przekonaniu, że człowiek rodzi się i już to go gubi, Eurypides w interpretacji Jana Klaty zdaje się być gorzkim egzystencjalistą, kimś na kształt Becketta antyku. [...] Teraz Klata powrócił do Gdańska. Przed laty jego głośne inscenizacje H. i FANTA$EGO budowały wizerunek Teatru Wybrzeże za dyrekcji Macieja Nowaka. Dziś Wybrzeże jest już innym miejscem, pod kierownictwem Adama Orzechowskiego stało się jednym z najlepiej prowadzonych teatrów w kraju. [...] Choć słowa Eurypidesa dawały pokusę uderzenia w patos, Klata i jego znakomite aktorki uważają, by nie dać się mu ponieść. TROJANKI wybrzmiewają dzięki temu sucho i konkretnie. [...] Patrzę na Dorotę Kolak i przechodzą mnie dreszcze. Wiadomo nie od wczoraj, że to jest wielka aktorka. Tyle że teraz – z większą niż jeszcze nie tak dawno intensywnością – pokazuje, że może zrobić wszystko, trafiając idealnie w każdy ton. Jako Hekabe ma w sobie esencję tragedii Eurypidesa, ale i cierpienie każdej matki, wraz z dziećmi tracącej uzasadnienie do życia. To wstrząsające. Siłę TROJANEK Klaty buduje jednak cały zespół Wybrzeża. [...] Klata buduje poczucie tragizmu, a potem pokazuje, że to był tylko błysk, bo już do takich myśli i uczuć nie jesteśmy zdolni. Przyzwyczajamy się. I właśnie to w znakomitych gdańskich TROJANKACH jest najbardziej przerażające.”

Jacek Wakar, kwartalnik Więź

Mocnym akordem - świetną inscenizacją TROJANEK w reżyserii Jana Klaty - gdański Teatr Wybrzeże zainaugurował nowy sezon artystyczny. [...] Powstał ważny spektakl, wyrazisty głos w sprawie, który widzowie zapamiętają nie tylko dzięki wybitnej dramatycznej roli Doroty Kolak, dzięki znakomitej aktorskiej robocie Magdaleny Gorzelańczyk (Polyksena), Katarzyny Dałek (Andromacha) czy Roberta Ninkiewicza (Agamemnon), ale także za sprawą kilku porażających wymową scen, jak śmierć Polykseny czy Hekabe żegnającej ciało Polydora. TROJANKI zapamiętamy także dzięki znakomitej scenografii i kostiumom Mirka Kaczmarka, która wyrasta na kolejnego bohatera tego dramatu.

Katarzyna Fryc, Gazeta Wyborcza

„Powrót Jana Klaty do pracy w Teatrze Wybrzeże wypadł bardzo okazale. Jego TROJANKI są bez wątpienia zdecydowanie najlepszym spektaklem dramatycznym ostatnich miesięcy w Trójmieście i powrotem tego reżysera do wysokiej artystycznej formy. [...] Spektakl Jana Klaty jest właściwie festiwalem aktorskim. [...] Tak wstrząsającej, niełatwej w odbiorze i dotkliwej inscenizacji w Teatrze Wybrzeże nie było od czasu Tytusa Andronikusa w reżyserii Moniki Pęcikiewicz.”

Łukasz Rudziński, Trójmiasto.pl

„Zobaczyliśmy spektakl niesłychanie aktualny, nowoczesny, świetnie zagrany i co ważne - czytelny i atrakcyjny dla widza.”

Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki

„Klata w TROJANKACH jedzie po bandzie, używa grubych skojarzeń. Łączy to jednak z wyjątkowym jak na siebie ascetyzmem formy, barokową muzyką i złowróżbnymi gitarowymi riffami najsłynniejszej córki Hekabe, wieszczki Kasandry. Ten teatr nie porywa świeżością, ale skutecznie oddaje napięcie antycznej tragedii i działa. Mam nadzieję, że jeden z najgłośniejszych polskich reżyserów zagości teraz w Gdańsku na dłużej.”

Witold Mrozek, Gazeta Wyborcza

„Cały spektakl, który zdaje się opowiadać o zdarzeniach i cierpieniach tak odległych, nabiera zupełnie zaskakującej aktualności, gdy odnosi się go do toczonej współcześnie debaty o sposobach mówienia o naszej historii, narodowych mitach i bohaterach. Premierowy pokaz TROJANEK w Teatrze Wybrzeże został przyjęty przez publiczność bardzo dobrze. Nic dziwnego, to naprawdę porządne przedstawienie, które warto zobaczyć.”

Michał Cierzniak, Dziennik Teatralny Trójmiasto

„TROJANKI są pozbawione doraźnej aktualności, ukazują ponadczasowość doświadczeń wojennych. Klata wskazuje, że oprawcy w historii są anonimową, pozbawioną twarzy, grupą (noszą papierowe maski) - w pamięci potomnych nie przetrwają apokaliptyczni gwałciciele zamieniający życie ofiar w rzeź. Jednak w inscenizacji wyzbytej heroizmu nic nie jest czarno-białe.”

Wiktoria Formella, Nowa Siła Krytyczna

„Uniwersalną prawdę o tym, że zło nie jest skupione, przynależne jednej stronie sporu, tylko krąży między wszystkimi, Jan Klata wygrywa w nutach serio. Nie przełamuje nastroju groteską czy komediowym gagiem (na co pozwala sobie jedynie na końcu spektaklu), przez co dramat ofiar, psychiczne i fizyczne znęcanie się nad nimi, trwa niemiłosiernie długo. To teatr dotykający, choć efektowny, trudny w odbiorze, lecz wstrząsający.”

Magda Mielke, Teatr dla Wszystkich