Teatr Wybrzeże logo
Teatr Wybrzeże logo
  • Festiwal
  • Spektakle
  • Aktualności
  • Zespół
  • Kontakt
  • O Teatrze
  • Festiwal
  • Repertuar
  • Aktualności
  • Zespół
  • O Teatrze
  • Kontakt

NEWSLETTER


ORGANIZATORZY
Logo - Teatr Wybrzeże
Logo - Ministerstwo
Logo - Sopot
Logo - EU
Logo - Pruszcz Gdański
Logo - 20 lat Polski w UE
MECENAS TEATRU
Logo - Ziaja
PATRONAT MEDIALNY
Logo - RMF CLASSIC
Logo - trojmiasto.pl
Logo - RADIO GDAŃSK
BiletyDla mediówDostępnośćInwestycjeKontaktO teatrzePolityka prywatnościProjektyStrefa doświadczeń
Teatr OnlineSpektakle archiwalneWydarzenia archiwalneWynajemKomunikacjaRegulaminFAQHistoria
Bilety online
Rezerwacje
Spacer wirtualny
facebook logo
twitter logo
instagram logo
Youtube logo
Teatr Wybrzeże ul. Św. Ducha 2, 80-834 Gdańsk, tel: 058 301 7021 NIP: 5830007614
© 2023 Teatr WybrzeżeRealizacjaMapa stronybip

Człowiek źródłem zła - kolejna recenzja ZMIERZCHU BOGÓW

Człowiek źródłem zła - kolejna recenzja ZMIERZCHU BOGÓW

„Zmierzch bogów w mitologii skandynawskiej oznaczał tyle, co chrześcijańska apokalipsa. Unicestwienie wszelkiego życia i zagłada ziemi miała być wynikiem ostatecznego starcia nadprzyrodzonych sił. Czymże innym, jak nie końcem starego świata, były narodziny nazizmu w Niemczech? Tak widział to Visconti w swoim filmie z roku 1968, a jak zobaczył to Grzegorz Wiśniewski na scenie teatralnej?

Oczywistym jest, że dzieła kinematograficznego nie da się w sposób dosłowny przenieść do teatru. Środki, jakimi posługuje się film, całkowicie różnią się od tego, czym dysponujemy na scenie. W związku z tym nie tylko kwestia wizualna musi ulec zmianie, zmianie ulega również scenariusz. ZMIERZCH BOGÓW Wiśniewskiego jest inspirowany Viscontim, ale stanowi całkiem odrębne i bardziej uniwersalne dzieło.

Visconti oficjalnie przyznawał się do inspiracji Szekspirowskim MAKBETEM przy tworzeniu historii o upadku rodu Essenbecków. To, co w filmie było tylko zasugerowane, w sztuce zyskuje wymiar dosłowny. Usłyszymy słowa z MAKBETA (m.in. trzy czarownice objawiają się jako trzej naziści), HAMLETA, a bardziej oczytani widzowie dostrzegą BIESY Dostojewskiego i KRÓLA OLCH Goethego. Faktycznie, zgodnie z założeniem Wiśniewskiego, funkcjonujący wówczas mechanizm polityczny przewija się w tle, nie znajduje się na pierwszym planie, jak siłą rzeczy było w filmie. Dla teatru najistotniejszy okazał się człowiek. Człowiek w obliczu narodzin zła. I nie chodzi o zło, które czai się gdzieś za rogiem, chodzi o zło, które w odpowiednich warunkach rodzi się w każdym z nas.

ZMIERZCH BOGÓW to przede wszystkim psychologiczne studium postaci. Najbardziej interesującym charakterem jest zdecydowanie Martin Essenbeck grany przez Piotra Domalewskiego, który swoją kreacją niemal dorównał genialnemu Helmutowi Bergerowi. Jest to typ bohatera, który najbardziej intryguje. I choć nie wzbudza sympatii, to zapada w pamięć i widz nie jest w stanie uwolnić się od niego, a nie jest to przyjemne doświadczenie. Pozornie najsłabszy w ostatecznym rozrachunku okazuje się najsilniejszy. Podejrzewany o wszystkie możliwe dewiacje seksualne, włączając kazirodztwo, staje się postacią przerażającą, ale i niezwykle dojmującą. Kolejną osobą godną uwagi jest Aschenbach (Mirosław Baka), czyli ten który sam niewiele robiąc, powoduje największe zamieszanie. To on namawia do zbrodni, doskonale manipuluje pozostałymi bohaterami i ostatecznie odnosi zwycięstwo kosztem wszystkich, którzy stanęli mu na drodze. Przedstawiony jest dość biernie, jakby sama jego obecność wpływała już na innych. Można powiedzieć, że w pewnym sensie jest uosobieniem zła, które jest niczym pasożyt, szuka swojego żywiciela i dopiero wraz z nim może w pełni funkcjonować. W rolę Sophie i Friedericha (czyli szekspirowskiej Lady Makbet i Makbeta) wcielili się Dorota Kolak i Mariusz Bonaszewski. Para, która od początku (pozornie) kontroluje wszystko, to od nich zaczyna się lawina zdarzeń doprowadzająca ostatecznie rodzinę do upadku.

Scenografia (Barbara Hanicka) do bólu ascetyczna: dwie metalowe ściany i wielki stół, który sam w sobie symbolizuje rozpad pewnych wartości. Miejsce, przy którym początkowo gromadzi się świętująca, szczęśliwa rodzina, z czasem staje się świadkiem rodzących się intryg, bezcelowych przesłuchań i zbrodni, by ostatecznie zostać z hukiem przewrócone przez Martina, tak jak z hukiem rozpadł się cały świat Essenbecków.

To niezwykle ciekawy spektakl, zwłaszcza w zestawieniu z filmem. I choć jak przyznali aktorzy, nie wszyscy znają dobrze pierwowzór, widzów zachęcam do spotkania z Viscontim, bo wtedy dopiero w pełni można dostrzec, jak świetne wyczucie adaptacyjne ma Grzegorz Wiśniewski. Doskonały przykład na to, jak dziełem można się zainspirować, dołożyć do niego cały szereg własnych obserwacji i zachować przy tym szkielet oryginału."

Agata Wlazło, Teatralia Łódź

Opublikowano: 29.04.2011

Zobacz więcej

„Sprawa Davida Franfkurtera”, reż. Marcin Wierzchowski, fot. Dawid Stube26.06.2026

Sprawa Davida Franfkurtera wielokrotnie wspomniana w podsumowaniu WARSZAWSKICH SPOTKAŃ TEATRALNYCH

Najlepszy spektakl, scenariusz, reżyser, zespół aktorski i aktorzy! „Sprawa Davida Frankfurtera” została aż pięciokrotnie wyróżniona przez Wiesława Kowalskiego w podsumowaniu 46. Warszawskich Spotkań Teatralnych.

Mężczyzna(Mirosław Baka), ujęcie od piersi w górę. Głowa lekko przychylona, ręce uniesione z otwartymi dłońmi, zgięte w łokciach. Ma szary, prosty strój. Dookoła mrok.25.06.2026

Mirosław Baka nominowany do tytułu „Mistrz Mowy Polskiej”

W Audytorium im. Stefana Dembego w gmachu głównym Biblioteki Narodowej w Warszawie ogłoszono nominacje do 26. edycji prestiżowego programu Mistrz Mowy Polskiej. Wśród nominowanych znaleźli się: Małgorzata Kożuchowska, Joanna Szczepkowska, Mirosław Baka oraz Marcin Januszkiewicz. Serdecznie gratulujemy wszystkim nominowanym!

 On(FF)*line *niepotrzebne skreślić na Scenie Kameralnej w Sopocie!25.06.2026

On(FF)*line *niepotrzebne skreślić na Scenie Kameralnej w Sopocie!

17 czerwca na Scenie Kameralnej w Sopocie odbyła się premiera spektaklu On(FF)*line *niepotrzebne skreślić przygotowanego przez Pracownię Tańca Współczesnego działającą przy Młodzieżowym Domu Kultury w Sopocie.